Cześć
chciałem zapytać Was, fizyków (w większości) co
myślicie na temat podanego w tytule zjawiska?
(tytul: psychokineza, telekineza)
czy to jest po prostu bajka ?
czy może traktujecie to poważnie ?
pole elektromagnetyczne ?
jak by ono miało niby działać na szklankę ?
(...)
Czesc !
Mam pytanko (nie wiem czy dobrze rozumuje)
1. Sa sobie dwa ciala A i B i leca na siebie z duza predkoscia (np.
0.95c)
2. Rozumiem, ze oddzialywanie grawitacyjne rozprzestrzenia sie z
szybkoscia
c ?
3. W zwiazku z powyzszym w danej chwili t, ciala nie beda oddzialywaly
na
siebie tak jak to wynika z dzielacej je odleglosci, ale z sila
mniejsza,
zwiazana ze wczesniejmym polozeniem (czyli dalszym) ?
Czy tak ?
Potrzeba tylko, aby fizycy wymyslili i zaakceptowali teorie
przyrodnicza, dostatecznie zgodna z realnie istniejaca rzeczywistoscia,
ktora uwzglednialaby istnienie zjawisk paranormalnych, a wowczas jak
grzyby po deszczu zaczna sie pojawiac potwierdzenia dla istnienia tych
zjawisk. To jest normalne i powszechne zjawisko fizyczno-psychologiczne.
Tak np. dzieje sie, gdy odkrywana jest nowa "jednostka chorobowa": "nowa
choroba" staje coraz powszechniej znana i okazuje sie, ze dokuczala
ludziom od tysiacleci, ale nikt wczesniej nie zwracal na to zjawisko
uwagi.
Bo tak naprawde, to istnieje mnostwo zjawisk, ktorych wspolczesni fizycy
nie moga "ugryzc" - ich dotychczasowe teorie wcale tych zjawisk nie
uwzgledniaja i nie przewiduja. Dlaczego tak sie dzieje? Bo ich
dotychczasowe teorie nie sa dostatecznie zgodne z realna
rzeczywistoscia. Przykladowo (to na niezgodnosc teorii z
rzeczywistoscia!), od czasu do czasu pojawiaja sie pytania, jak jest
"przenoszone" oddzialywanie grawitacyjne, elektrostatyczne czy
magnetyczne (stale!). Wlasciwej odpowiedzi za kazdym razem brak. Sadze,
ze tak bedzie dopoty, dopoki nie beda dostrzegane dwie skladowe
wymienionych oddzialywan: jedna skladowa, rozchodzaca sie
natychmiastowo, ale bardzo slaba, i druga skladowa, rozchodzaca sie z
predkoscia przenoszacych sie w danym osrodku zaburzen. "Calosc"
oddzialywania odbywa sie w pewnym sensie za przyczyna istnienia tej
pierwszej skladowej. Bo faktycznie druga skladowa nie moglaby istniec,
gdyby nie istniala pierwsza, ktora przy bardzo malych odleglosciach jest
niezwykle silna (jak "najsilniejsze" oddzialywania jadrowe) i
oddzialywania miedzy skladnikami w kazdym osrodku (miedzy atomami,
czasteczkami chem.) to wlasnie jest przejawianie sie tej skladowej przy
malych odleglosciach.
Ta pierwsza skladowa w doswiadczeniach praktycznie jest
niewychwytywalna, mozna jej istnienie "wyprowadzic" tylko teoretycznie.
Ale taki stan istnieje w fizyce (i w naszych umyslach, oczywiscie) tylko
do czasu, dopoki nie jest ona zauwazana. Z chwila jej zauwazenia i
zaakceptowania staje sie ona (ta pierwsza skladowa) wszedobylskim
oddzialywaniem polowym, odbywajacym sie na odleglosc natychmiastowo,
ktore istnieje na kazdym kroku, bez ktorego zgola nic nie istnieje.
Na temat oddzialywania polowego pisze~ co nieco w poscie "O "piatym
oddzialywaniu" - naprawde fundamentalnym". Kto chce dowiedziec sie
wiecej, niech zajrzy na "strone pinopy". Zapraszam.
Wszystkiego dobrego. Pinopa
Nie rezygnujcie z samodzielnego myslenia.
Zajrzyjcie na "strone pinopy": http://yoda.legnica.tpsa.pl/~pinopa
PS Prosze czytelnikow pl.sci.matematyka i pl.sci.filozofia, jesli macie
cos do powiedzenia na proponowany temat, piszcie i oczekujcie odpowiedzi
na pl.sci.fizyka.