27 Cze 2000, 03:00
Bogdan Szenkaryk


Cześć
chciałem zapytać Was, fizyków (w większości) co
myślicie na temat podanego w tytule zjawiska?



(tytul: psychokineza, telekineza)

czy to jest po prostu bajka ?
czy może traktujecie to poważnie ?
pole elektromagnetyczne ?
jak by ono miało niby działać na szklankę ?
(...)




Czesc !
Mam pytanko (nie wiem czy dobrze rozumuje)
1. Sa sobie dwa ciala A i B i leca na siebie z duza predkoscia (np.
0.95c)
2. Rozumiem, ze oddzialywanie grawitacyjne rozprzestrzenia sie z
szybkoscia
c ?
3. W zwiazku z powyzszym w danej chwili t, ciala nie beda oddzialywaly
na
siebie tak jak to wynika z dzielacej je odleglosci, ale z sila
mniejsza,
zwiazana ze wczesniejmym polozeniem (czyli dalszym) ?
Czy tak ?



Potrzeba tylko, aby fizycy wymyslili i zaakceptowali teorie
przyrodnicza, dostatecznie zgodna z realnie istniejaca rzeczywistoscia,
ktora uwzglednialaby istnienie zjawisk paranormalnych, a wowczas jak
grzyby po deszczu zaczna sie pojawiac potwierdzenia dla istnienia tych
zjawisk. To jest normalne i powszechne zjawisko fizyczno-psychologiczne.
Tak np. dzieje sie, gdy odkrywana jest nowa "jednostka chorobowa": "nowa
choroba" staje coraz powszechniej znana i okazuje sie, ze dokuczala
ludziom od tysiacleci, ale nikt wczesniej nie zwracal na to zjawisko
uwagi.

Bo tak naprawde, to istnieje mnostwo zjawisk, ktorych wspolczesni fizycy
nie moga "ugryzc" - ich dotychczasowe teorie wcale tych zjawisk nie
uwzgledniaja i nie przewiduja. Dlaczego tak sie dzieje? Bo ich
dotychczasowe teorie nie sa dostatecznie zgodne z realna
rzeczywistoscia. Przykladowo (to na niezgodnosc teorii z
rzeczywistoscia!), od czasu do czasu pojawiaja sie pytania, jak jest
"przenoszone" oddzialywanie grawitacyjne, elektrostatyczne czy
magnetyczne (stale!). Wlasciwej odpowiedzi za kazdym razem brak. Sadze,
ze tak bedzie dopoty, dopoki nie beda dostrzegane dwie skladowe
wymienionych oddzialywan: jedna skladowa, rozchodzaca sie
natychmiastowo, ale bardzo slaba, i druga skladowa, rozchodzaca sie z
predkoscia przenoszacych sie w danym osrodku zaburzen. "Calosc"
oddzialywania odbywa sie w pewnym sensie za przyczyna istnienia tej
pierwszej skladowej. Bo faktycznie druga skladowa nie moglaby istniec,
gdyby nie istniala pierwsza, ktora przy bardzo malych odleglosciach jest
niezwykle silna (jak "najsilniejsze" oddzialywania jadrowe) i
oddzialywania miedzy skladnikami w kazdym osrodku (miedzy atomami,
czasteczkami chem.) to wlasnie jest przejawianie sie tej skladowej przy
malych odleglosciach.

Ta pierwsza skladowa w doswiadczeniach praktycznie jest
niewychwytywalna, mozna jej istnienie "wyprowadzic" tylko teoretycznie.
Ale taki stan istnieje w fizyce (i w naszych umyslach, oczywiscie) tylko
do czasu, dopoki nie jest ona zauwazana. Z chwila jej zauwazenia i
zaakceptowania staje sie ona (ta pierwsza skladowa) wszedobylskim
oddzialywaniem polowym, odbywajacym sie na odleglosc natychmiastowo,
ktore istnieje na kazdym kroku, bez ktorego zgola nic nie istnieje.

Na temat oddzialywania polowego pisze~ co nieco w poscie "O "piatym
oddzialywaniu" - naprawde fundamentalnym". Kto chce dowiedziec sie
wiecej, niech zajrzy na "strone pinopy". Zapraszam.

Wszystkiego dobrego. Pinopa

Nie rezygnujcie z samodzielnego myslenia.
Zajrzyjcie na "strone pinopy": http://yoda.legnica.tpsa.pl/~pinopa

PS Prosze czytelnikow pl.sci.matematyka i pl.sci.filozofia, jesli macie
cos do powiedzenia na proponowany temat, piszcie i oczekujcie odpowiedzi
na pl.sci.fizyka.




28 Cze 2000, 03:00
Jakub Wroblewski

Witam,




Potrzeba tylko, aby fizycy wymyslili i zaakceptowali teorie
przyrodnicza, dostatecznie zgodna z realnie istniejaca rzeczywistoscia,
ktora uwzglednialaby istnienie zjawisk paranormalnych, a wowczas jak
grzyby po deszczu zaczna sie pojawiac potwierdzenia dla istnienia tych
zjawisk. [...]



Ciekawy tok rozumowania. Czyli: doswiadczenia potwiedzajace zdolnosci
paranormalne nie wychodza, bo fizycy nie maja teorii? A jak beda mieli
teorie i uwierza w te zjawiska, to doswiadczenia zaczna wychodzic?

Przykladowo (to na niezgodnosc teorii z
rzeczywistoscia!), od czasu do czasu pojawiaja sie pytania, jak jest
"przenoszone" oddzialywanie grawitacyjne, elektrostatyczne czy
magnetyczne (stale!). Wlasciwej odpowiedzi za kazdym razem brak. Sadze,
ze tak bedzie dopoty, dopoki nie beda dostrzegane dwie skladowe
wymienionych oddzialywan: jedna skladowa, rozchodzaca sie
natychmiastowo, ale bardzo slaba, i druga skladowa, rozchodzaca sie z
predkoscia przenoszacych sie w danym osrodku zaburzen.



To tez ciekawe. Fizycy - wg. Ciebie - nie potrafia sobie poradzic z opisem
jednego oddzialywania, wiec Ty proponujesz dodanie jeszcze drugiego, w
dodatku "praktycznie niewychwytywalnego"? To im na pewno ulatwi zadanie...

[...] Z chwila jej zauwazenia i
zaakceptowania staje sie ona (ta pierwsza skladowa) wszedobylskim
oddzialywaniem polowym, odbywajacym sie na odleglosc natychmiastowo,
ktore istnieje na kazdym kroku, bez ktorego zgola nic nie istnieje.

Na temat oddzialywania polowego pisze~ co nieco w poscie "O "piatym
oddzialywaniu" - naprawde fundamentalnym". Kto chce dowiedziec sie
wiecej, niech zajrzy na "strone pinopy". Zapraszam.



Czy moglbys pokrotce powiedziec, co rozumiesz przez "pole"? Chodzi mi
glownie o to, czy slowo to wystepuje w tym samym znaczeniu, jakie nadaja mu
fizycy przy okazji polowego opisu pozostalych czterech oddzialywan.

Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski


28 Cze 2000, 03:00
Bogdan Szenkaryk


Witam,

| Potrzeba tylko, aby fizycy wymyslili i zaakceptowali teorie
| przyrodnicza, dostatecznie zgodna z realnie istniejaca rzeczywistoscia,
| ktora uwzglednialaby istnienie zjawisk paranormalnych, a wowczas jak
| grzyby po deszczu zaczna sie pojawiac potwierdzenia dla istnienia tych
| zjawisk. [...]

Ciekawy tok rozumowania. Czyli: doswiadczenia potwiedzajace zdolnosci
paranormalne nie wychodza, bo fizycy nie maja teorii? A jak beda mieli
teorie i uwierza w te zjawiska, to doswiadczenia zaczna wychodzic?



Wychodza, wychodza. Tylko ze fizycy nie majac zadnej koncepcji, wyjasniajacej
chocby czesciowo te zjawiska, wola udawac, ze "nie ma zjawiska". Mam tu na
mysli przede wszystkim fizykow, ktorzy "wodza rej" w dzisiejszej nauce i
decyduja, co ma w niej sie oficjalnie znalezc, a co nie. Bo przeciez sa fizycy
w Rosji, w Stanach Zjednoczonych, w Anglii, ktorzy zajmuja sie badaniem tych
zjawisk. Jest to obecnie w pewnym sensie naukowe podziemie, ktorego dostep do
srodkow masowego przekazu jest blokowany. Tylko czasem w prasie brukowej albo w
gazetach "nienaukowych" pojawia sie jakis artykul, ktory jest sensacja dla
gawiedzi, bo "powazni" naukowcy te tematyke olewaja.

Ostatnio bodajze w "Przegladzie Tygodniowym" pojawil sie artykul o zjawisku
samozapalania sie organizmu zywego czlowieka. Podane tam byly przypadki
samozaplonu z ostatnich lat, chyba takze i z Polski, z miejscowosciami, gdzie
to sie zdarzylo, data, z krotkimi relacjami swiadkow, policji. I co na to
wspolczesni fizycy i chemicy? Ano nic. Oni po prostu takie zjawiska olewaja,
jako nie mieszczace sie w ich "paradygmacie naukowym".

| [...] Z chwila jej zauwazenia i
| zaakceptowania staje sie ona (ta pierwsza skladowa) wszedobylskim
| oddzialywaniem polowym, odbywajacym sie na odleglosc natychmiastowo,
| ktore istnieje na kazdym kroku, bez ktorego zgola nic nie istnieje.

| Na temat oddzialywania polowego pisze~ co nieco w poscie "O "piatym
| oddzialywaniu" - naprawde fundamentalnym". Kto chce dowiedziec sie
| wiecej, niech zajrzy na "strone pinopy". Zapraszam.

Czy moglbys pokrotce powiedziec, co rozumiesz przez "pole"? Chodzi mi
glownie o to, czy slowo to wystepuje w tym samym znaczeniu, jakie nadaja mu
fizycy przy okazji polowego opisu pozostalych czterech oddzialywan.



Przykladem moze byc pole centralnie symetryczne. Co to takiego? Wyobraz sobie
nieskonczona przestrzen absolutna. Jest to twor bez jakichkolwiek wlasnosci.
Kazde miejsce, kazdy punkt nie rozni sie niczym od kazdego innego punktu. A
teraz wyobraz sobie rownie nieograniczona przestrzen, ale z punktem, w ktorym
istnieje pewna wlasnosc, ktora mozna tez nazwac potencjalem, i akurat w tym
punkcie jest ona najwyrazniej wyrazona (istnieje tu najwieksza wartosc
potencjalu). Jesli z tego punktu poprowadzic polprosta w dowolnym kierunku, to
oddalajac sie wzdluz polprostej potencjal zmienia sie zawsze wg tej samej
funkcji.

Na "stronie pinopy" mozna znalezc symulator, ktory jest (w pewnym sensie)
ilustracja oddzialywania ze soba takich centralnie symetrycnych pol.

Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski



Wszystkiego dobrego. Pinopa


28 Cze 2000, 03:00
Jakub Wroblewski

Witam,

| Czy moglbys pokrotce powiedziec, co rozumiesz przez "pole"? Chodzi mi
| glownie o to, czy slowo to wystepuje w tym samym znaczeniu, jakie nadaja
mu
| fizycy przy okazji polowego opisu pozostalych czterech oddzialywan.

Przykladem moze byc pole centralnie symetryczne. Co to takiego? Wyobraz
sobie
nieskonczona przestrzen absolutna. Jest to twor bez jakichkolwiek
wlasnosci.
Kazde miejsce, kazdy punkt nie rozni sie niczym od kazdego innego punktu.
A
teraz wyobraz sobie rownie nieograniczona przestrzen, ale z punktem, w
ktorym
istnieje pewna wlasnosc, ktora mozna tez nazwac potencjalem, i akurat w
tym
punkcie jest ona najwyrazniej wyrazona (istnieje tu najwieksza wartosc
potencjalu). Jesli z tego punktu poprowadzic polprosta w dowolnym
kierunku, to
oddalajac sie wzdluz polprostej potencjal zmienia sie zawsze wg tej samej
funkcji.




"wlasnosc" rozumiesz wartosc skalarna) lub R^3 -R^3 (jesli "wlasnosc" to
wektor), lub generalnie R^3 -X.
W porzadku - mowimy o tym samym.
Wiec mam pytanie: dlaczego "piate oddzialywanie" nazwales "polowym"?
Przeciez pole to tylko pewien matematyczny formalizm ulatwiajacy opis
oddzialywania (smiem twierdzic, ze kazdego mozliwego, a juz na pewno
czterech fundamentalnych). Nazwa "oddzialywanie polowe" nie mowi o nim
zupelnie nic.

Proponuje "piate oddzialywanie" - oddzialywanie polowe. Nie jest to
jakies "szczegolne" oddzialywanie, bo jest to tylko oddzialywanie miedzy
fundamentalnymi skladnikami materii, ktore przejawia sie w roznorodny
sposob w zaleznosci od ukladu strukturalnego (materii).



O ktorych skladnikach piszesz i co rozumiesz przez ich strukture?
Bez tej informacji dalszy ciag (tzn. ten z postu o piatym oddzialywaniu) i
przyklad z cewkami nie ma sensu.

Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski




28 Cze 2000, 03:00
Bogdan Szenkaryk


Witam,

| Jesli z tego punktu poprowadzic polprosta w dowolnym
| kierunku, to oddalajac sie wzdluz polprostej potencjal
| zmienia sie zawsze wg tej samej funkcji.

"wlasnosc" rozumiesz wartosc skalarna) lub R^3 -R^3 (jesli "wlasnosc" to
wektor), lub generalnie R^3 -X.



Owszem moglem, ale to nie byloby to samo. Bo funkcja jest tylko (jakby)
narzedziem do opisywania pola. Natomiast pole jest obiektem fizycznym; zgadzam
sie, ze wysoce abstrakcyjnym obiektem, ale jego wlasnosci maja scisly zwiazek z
faktami doswiadczalnymi. Na przyklad, z czterech roznoimiennych (ze znakami + i
-) centralnie symetrycznych pol, gdy maja odpowiedni rozklad potencjalow, moze
powstac stabilna struktura polowa. Stabilnymi strukturami polowymi, ale
znacznie, znacznie bardziej zlozonymi, sa atomy roznych pierwiastkow. Jeszcze
bardziej zlozonymi strukturami polowymi sa czasteczki chemiczne. A jeszcze
bardziej zlozona struktura jest cewka elektryczna.

W porzadku - mowimy o tym samym.



Tak wiec naprawde mowimy o tym samym, ale myslimy o roznych rzeczach. Dla mnie
miedzy materia i polem nie ma zadnej roznicy. Bo widze materie wlasnie jako
pole. Trzy atomy tworzace czasteczke wody nie stykaja sie ze soba i nie opieraja
o siebie w sposob, w jaki powszechnie sie rozumie, jak trzy jablka w koszyku.
Ale sa one ukladami strukturalnymi, ktore razem tworza nowy, wiekszy uklad
strukturalny. Natomiast oddzialywanie miedzy nimi odbywa sie na podobnej
zasadzie, jak w wymienionej najprostszej "strukturze czworkowej", czyli pewne
fundamentalne skladniki tworza strukture atomow (po "po drodze" sa jeszcze
"podstruktury" w postaci neutronow, protonow, elektronow) i dzieki ich
wlasnosciom powstaje stabilna czasteczka wody. A fundamentalne skladniki to sa
wlasnie centralnie symetryczne pola, w ktorych potencjal pola w poblizu
centralnego punktu bardzo szybko maleje, co przyczynia sie do tego, ze te pola
odbieramy jako czastki. Po prostu, z powodu niezmiernie malych zmian potencjalow
(ich wlasnosci) przy wiekszej odleglosci od nich (od ich centralnego punktu) sa
one trudno zauwazalne. Tak wiec np. pojedynczy atom (teoretycznie rzecz biorac)
istnieje w calym wszechswiecie, ale "odczuwalne" jego dzialanie na inne atomy
jest najwieksze przy malych odleglosciach. Na dodatek w przypadku oddzialywania
miedzy atomami, np.tworzacymi czasteczke chemiczna, najwieksze znaczenie odgrywa
oddzialywanie miedzy "podstrukturami", wchodzacymi w sklad poszczegolnych
atomow, ktore faktycznie sa najblizsze sobie i  tworza "wiazanie miedzyatomowe".
Jest to cos podobnego, jak w strukturze "wieloatomowej": dany atom nie ma
bezposredniego zwiazku z dziesiatym czy setnym atomem, lecz z najblizszymi, te z
nastepnymi im bliskimi itd., i w ten sposob formuje sie struktura calosci.

Wiec mam pytanie: dlaczego "piate oddzialywanie" nazwales "polowym"?
Przeciez pole to tylko pewien matematyczny formalizm ulatwiajacy opis
oddzialywania (smiem twierdzic, ze kazdego mozliwego, a juz na pewno
czterech fundamentalnych). Nazwa "oddzialywanie polowe" nie mowi o nim
zupelnie nic.



Juz Ci pisalem, ze tak naprawde nie jest to formalizm matematyczny, ale
"fundamentalny skladnik materii" (albo fundamentalna czastka). Co sie tyczy
nazwy, to oczywiscie mozna powiedziec, ze jest to tylko nazwa i moze ona byc
zmieniona na inna. Ale przyznasz, ze jesli innym oddzialywaniom przysluguje
przymiotnik "polowe", to tym bardziej przysluguje on temu oddzialywaniu. To
oddzialywanie jest bowiem w istocie podstawowe, z ktorego wywodza sie inne,
czyli grawitacyjne, elektrostatyczne, magnetyczne, miedzy przewodnikami z pradem
stalym, elektromagnetyczne (zmienne, przenoszone za posrednictwem fal), jadrowe
silne i slabe.

| Proponuje "piate oddzialywanie" - oddzialywanie polowe. Nie jest to
| jakies "szczegolne" oddzialywanie, bo jest to tylko oddzialywanie miedzy
| fundamentalnymi skladnikami materii, ktore przejawia sie w roznorodny
| sposob w zaleznosci od ukladu strukturalnego (materii).

O ktorych skladnikach piszesz i co rozumiesz przez ich strukture?
Bez tej informacji dalszy ciag (tzn. ten z postu o piatym oddzialywaniu) i
przyklad z cewkami nie ma sensu.



Powyzej pisalem wlasnie o "skladnikach i strukturze materii". Mam nadzieje, ze
zrozumiesz, o co mi chodzi.

Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski



Wszystkiego dobrego. Pinopa

Nie rezygnujcie z samodzielnego myslenia.
Zajrzyjcie na "strone pinopy": http://yoda.legnica.tpsa.pl/~pinopa


29 Cze 2000, 03:00
Jakub Wroblewski

Witam,




[...]
Tak wiec naprawde mowimy o tym samym, ale myslimy o roznych rzeczach. Dla
mnie
miedzy materia i polem nie ma zadnej roznicy. Bo widze materie wlasnie
jako
pole. Trzy atomy tworzace czasteczke wody nie stykaja sie ze soba i nie
opieraja
o siebie w sposob, w jaki powszechnie sie rozumie, jak trzy jablka w
koszyku.
Ale sa one ukladami strukturalnymi, ktore razem tworza nowy, wiekszy uklad
strukturalny. Natomiast oddzialywanie miedzy nimi odbywa sie na podobnej
zasadzie, jak w wymienionej najprostszej "strukturze czworkowej", czyli
pewne
fundamentalne skladniki tworza strukture atomow (po "po drodze" sa jeszcze
"podstruktury" w postaci neutronow, protonow, elektronow) i dzieki ich
wlasnosciom powstaje stabilna czasteczka wody. A fundamentalne skladniki
to sa
wlasnie centralnie symetryczne pola, w ktorych potencjal pola w poblizu
centralnego punktu bardzo szybko maleje, co przyczynia sie do tego, ze te
pola
odbieramy jako czastki.
[...]
To oddzialywanie jest bowiem w istocie podstawowe, z ktorego wywodza sie
inne,
czyli grawitacyjne, elektrostatyczne, magnetyczne, miedzy przewodnikami z
pradem
stalym, elektromagnetyczne (zmienne, przenoszone za posrednictwem fal),
jadrowe
silne i slabe.



Gratuluje teorii wielkiej unifikacji. Napisz to porzadnie i oglos, to pewnie
dostaniesz Nobla.

Porzadny opis powinien w szczegolnosci zawierac:
a) pokazanie, ze znane fakty doswiadczalne nie sa z owa teoria sprzeczne;
b) przewidzenie nowych faktow doswiadczalnych, mozliwych do zweryfikowania
(moze cos o kurczakach?);
c) propozycje doswiadczalnej falsyfikacji teorii;
d) oczywiscie caly potrzebny formalizm matematyczny - ale to przedszkole;
e) dodam, ze w bibliografii nalezy wystrzegac sie czasopism o tytulach
takich jak: "Nieznany swiat", "Wrozka", "UFO", jak tez prasy codziennej.

Powodzenia i pozdrawiam,
Jakub Wroblewski


30 Cze 2000, 03:00
Bogdan Szenkaryk


Witam,

| [...]
| To oddzialywanie jest bowiem w istocie podstawowe, z ktorego wywodza sie
inne,
| czyli grawitacyjne, elektrostatyczne, magnetyczne, miedzy przewodnikami z
pradem
| stalym, elektromagnetyczne (zmienne, przenoszone za posrednictwem fal),
jadrowe
| silne i slabe.

Gratuluje teorii wielkiej unifikacji. Napisz to porzadnie i oglos, to pewnie
dostaniesz Nobla.



Nie ma czego gratulowac. Taka teoria to nic specjalnego, moze ich byc bez liku.
Jesli interesuje Cie, jak mozna je tworzyc, poczytaj o innej teorii na:
http://praonics.narod.ru/

Powodzenia i pozdrawiam,
Jakub Wroblewski



Wszystkiego dobrego. Pinopa


Bardzo ale to bardzo wazne pytanie:)
Tajemnica Syna Bo¿ego przekracza pytania ograniczone do ¶wiata i historii: 'sk±d' i 'dlaczego'.
Pytanie go naszych grupowych fizykow i fizyczek (moga byc domorosli) ...
"czego szukacie?" czyli powtórne pytanie o cele i motywacje
Claude LĂŠvi-Strauss ... pytanie o tlumaczenie slowa "mitem"
Po co czlowiekowi bog? Re: Proste pytanie do ateistow
z lepkim ze zapytaniem: czy człowiek to coś czy ktoś?(pytanie serio)
  • ofery net
  • wojewodzki zwiazek kolek rolniczych
  • durzo ubierania
  • efekt casimira
  • rejestracja samochodu z ue
  • waan
  • umowa o doradztwo
  • powiecie
  • biuro handlu zagranicznego
  • Zestaw tematów z for internetowych , Index