6 Sty 2003, 01:36
Tomasz Kwiecień

Skoro postanowiłaś ze mną nie rozmawiać prywatnie, to twoja sprawa.
Ja mam jednak pytania na które mi nie odpowiedziałaś.

----

Gdzie Krąpiec krytykuje Bocheńskiego ?

BTW, parę lat po tym, jak czytałem Bocheńskiego,
był w czasopiśmie katolickim dla młodzieży "Droga" artykuł o Bocheńskim,
zatytułowany "Zacząć od Bocheńskiego", czy jakoś tak.
Ogólnie polecali Bocheńskiego jako pierwszą lekturę.
Z tego artykułu wiem na przykład, że był sowietologiem.

Zaczynam podejrzewać, że ataki na Bocheńskiego też wypływają z przyjętej ideologii,
tak samo jak ataki na kościół katolicki, czy na moją osobę (bo jestem katolikiem i nie wstydzę się tego).

----

I drugie pytanie. Co to jest ? Kto jest autorem ?

"Boże który jestes miłością dlaczego zes sprawił, że miłość jest
grzechem? Ach, słyszę, mówisz, że nie zawsze, że nie każda? Ale tej
miłości bezgrzesznej, ileż jej dopóściłeś webec tej, nad która
zawiesiłes grozę potępienia wicznego? Miłość dozwolona jest jak kropla w
morzu miłości grzesznej, która także z Twojego dopuszczenia doświadczać
musimy. Mówią, że dopuszczasz ja tylko , ową grzeszną miłość, ale nie
zsyłasz jej przecie, że to szatan, za nieprawości nasze do działania na
nasze dusze dopuszczony, podżega w nas ogień nieczysty. Ale jakże to się
dzieje, że moce diabelskie miłość rodzą? Może-li zło w miłości złóść
swoją objawiać skoro Ty źródłem jestes miłości wszelkiej?
A gdyby i tak być miało że to na pokaranie naszych grzechów szatańska
moc przystęp dostała do dusz naszych,to jakie wyrozumienie posiąść tej
sprawy, skoro karą za grzechy ma być grzech nowy? Może to być, Boże
miłości, że grzech miłości nierawej prarodziców pomstę otrzymujemy
takaze sami ku nieprawości nowej jestesmy podżegani? Jakże karą za
grzechy ma być grzech nowy? Abyssus abyssus invocat, powiadają odchłań
drugą otchłań echem wzywa i łańcuch grzechy, kiedy raz go zawiążą, bez
końca i kresu ciągnąć się będzie.
Jak mam wierzyc Boze miłości ze swiat ten jest Twoim dziełem, skoro
bezlitoścnie każde jego zło rodzić musi zło nowe i większe? Jakze mam
wierzyc, ze swiat stworzyles, jeżeli w nim miłośc z grzechem się
skojarzyła węzłem nierozerwalnym? Miłość jest grzechem, a grzech jako
żywioł ognisty sam się pomnaża i sam siebie nieustannie podsyca. Oto
Twój swiat, Boże, oto dzieło Twoje. Kimże Ty jestes? "

----

Pozdrawiam
Tomasz Kwiecień
http://republika.pl/tkwiecie




6 Sty 2003, 01:56
mała m

Skoro postanowiłaś ze mną nie rozmawiać prywatnie, to twoja sprawa.
Ja mam jednak pytania na które mi nie odpowiedziałaś.



Dlatego zadajesz pytania na forum publicznym ?

Gdzie Krąpiec krytykuje Bocheńskiego ?



Pisałam tyle ze osobiscie polecał Tatarkiewicza, osobiscie to znaczy podczas
rozmowy.

..
parę lat po tym, jak czytałem Bocheńskiego,

był w czasopiśmie katolickim dla młodzieży "Droga" artykuł o Bocheńskim,
zatytułowany "Zacząć od Bocheńskiego", czy jakoś tak.
Ogólnie polecali Bocheńskiego jako pierwszą lekturę.
Z tego artykułu wiem na przykład, że był sowietologiem.




I drugie pytanie. Co to jest ? Kto jest autorem ?



Nie pytaj tylko sam szukaj odpowiedzi wsród tego czym sie chwalisz ze znasz
az tak dobrze.

"Boże który jestes miłością dlaczego zes sprawił, że miłość jest
grzechem?



to byl tylko fragment całośc jest o wiele dłuższa. Pytasz kto jest autorem
zeby dac etykiete prawdy (skoro jest swietym) i fałszu (jeśli nie jest),
tylko dlatego że ocena będzie dyktowana twoją wiarą ?

Panie Kwiecień.
Sam szukaj odpowiedzi na własne pytania, a nie zasypuj pytaniami innych,
skoro i tak po usłyszeniu odpowiedzi na zadane pytanie bedziesz w nie watpił
bo to niezgodne z twoim KK.
czesc i bez odbioru ;)
mała m(arzenka)


6 Sty 2003, 02:10
Tomasz Kwiecień


| Skoro postanowiłaś ze mną nie rozmawiać prywatnie, to twoja sprawa.
| Ja mam jednak pytania na które mi nie odpowiedziałaś.

Dlatego zadajesz pytania na forum publicznym ?




Zakładam, że nie jestes chwiejna w decyzjach, więc nie tracę czasu na privy.
Poza tym - wolę forum publiczne (i to wolę usenet od list dyskusyjnych),
gdyż wtedy mam archiwum (nie trzymam swoich lisów) i inni też korzystają, a nie tylko mój rozmówca.

| Gdzie Krąpiec krytykuje Bocheńskiego ?

Pisałam tyle ze osobiscie polecał Tatarkiewicza, osobiscie to znaczy podczas rozmowy.



Bocheński też polecał Tatarkiewicza.

parę lat po tym, jak czytałem Bocheńskiego,
| był w czasopiśmie katolickim dla młodzieży "Droga" artykuł o Bocheńskim,
| zatytułowany "Zacząć od Bocheńskiego", czy jakoś tak.
| Ogólnie polecali Bocheńskiego jako pierwszą lekturę.
| Z tego artykułu wiem na przykład, że był sowietologiem.



Niemniej jednak to było katolickie czasopismo dla młodzieży.

| I drugie pytanie. Co to jest ? Kto jest autorem ?

Nie pytaj tylko sam szukaj odpowiedzi wsród tego czym sie chwalisz ze znasz
az tak dobrze.

| "Boże który jestes miłością dlaczego zes sprawił, że miłość jest
| grzechem?

to byl tylko fragment całośc jest o wiele dłuższa. Pytasz kto jest autorem
zeby dac etykiete prawdy (skoro jest swietym) i fałszu (jeśli nie jest),
tylko dlatego że ocena będzie dyktowana twoją wiarą ?

Panie Kwiecień.
Sam szukaj odpowiedzi na własne pytania, a nie zasypuj pytaniami innych,
skoro i tak po usłyszeniu odpowiedzi na zadane pytanie bedziesz w nie watpił
bo to niezgodne z twoim KK.
czesc i bez odbioru ;)
mała m(arzenka)



Etykiektę fałszu to daję w ciemno już teraz.
To pisał jakiś rozgoryczony rozpustnik.

Jako przeciwnik KK manipulujesz, bo cóż innego możesz robić.
Taka twoja szatańska dola.
Współczuję ci, rozumiem cię, ale nie pochwalam tego, co piszesz.


6 Sty 2003, 02:54
mała m

"Nie, jedno z dwojga musi byc prawdą. Albo kłamią ci, co cie zwą Bogiem
miłości- bo gdybyś wtedy świat stworzył, nie mógłbyś pragnąć, aby miłość
ciągnęła nas w dół, jak kamień u szyi na dno jeziora, albo Ty Boże, Ty nie
stworzyłeś tego świata, ale on bez Ciebie i przeciw Tobie został poczęty.
Albo tedy nie masz w sobie miłości, albo siły nie masz, by świat stworzyć,
złym jestes Bogiem albo bezsilnym, wybieraj teraz, wybieraj, za co mam Cię
trzymać. Złym powiedziałam, jesteś Bogiem albo bezsilnym. Jeśli złym, Bogiem
zgoła nie jesteś, jeśli bezsilnym, stokroć bardziej nie jestś Bogiem, ale
bratem naszym, tak jak i my spętanym niemocą i rozpaczą, Może więc nie ma
Cię wcale, Boże, a tylko Syn Twoj na ziemi, Syn- nie -Syn, Syn bez Ojca,
człowiek niemocny, miłujący, ale bez siły prawdziwie istnieje."
hm... ale masz zagadke:)
Pytasz czyje to?
postaraj sie raczej sprawdzic czy nie prawdziwe. Bo jesli podam autora
mozesz sie troche zdziwic, a poki co nie chce wystawiac go na Twoj osad
według miary czy jest chrzescijaninem czy nie i czy KK go uznaje.



6 Sty 2003, 03:17
Tomasz Kwiecień


"Nie, jedno z dwojga musi byc prawdą. Albo kłamią ci, co cie zwą Bogiem
miłości- bo gdybyś wtedy świat stworzył, nie mógłbyś pragnąć, aby miłość
ciągnęła nas w dół, jak kamień u szyi na dno jeziora, albo Ty Boże, Ty nie
stworzyłeś tego świata, ale on bez Ciebie i przeciw Tobie został poczęty.
Albo tedy nie masz w sobie miłości, albo siły nie masz, by świat stworzyć,
złym jestes Bogiem albo bezsilnym, wybieraj teraz, wybieraj, za co mam Cię
trzymać. Złym powiedziałam, jesteś Bogiem albo bezsilnym. Jeśli złym, Bogiem
zgoła nie jesteś, jeśli bezsilnym, stokroć bardziej nie jestś Bogiem, ale
bratem naszym, tak jak i my spętanym niemocą i rozpaczą, Może więc nie ma
Cię wcale, Boże, a tylko Syn Twoj na ziemi, Syn- nie -Syn, Syn bez Ojca,
człowiek niemocny, miłujący, ale bez siły prawdziwie istnieje."
hm... ale masz zagadke:)
Pytasz czyje to?
postaraj sie raczej sprawdzic czy nie prawdziwe. Bo jesli podam autora
mozesz sie troche zdziwic, a poki co nie chce wystawiac go na Twoj osad
według miary czy jest chrzescijaninem czy nie i czy KK go uznaje.



"poszukaj sobie sam autora" - a ciekawe, k..., jak i gdzie ?  ;)))

Domyślam się, że to święty Augustyn, poznaję po stylu.
Trafiłem ?


6 Sty 2003, 03:52
Tomasz Kwiecień



| "Nie, jedno z dwojga musi byc prawdą. Albo kłamią ci, co cie zwą Bogiem
| miłości- bo gdybyś wtedy świat stworzył, nie mógłbyś pragnąć, aby miłość
| ciągnęła nas w dół, jak kamień u szyi na dno jeziora, albo Ty Boże, Ty nie
| stworzyłeś tego świata, ale on bez Ciebie i przeciw Tobie został poczęty.
| Albo tedy nie masz w sobie miłości, albo siły nie masz, by świat stworzyć,
| złym jestes Bogiem albo bezsilnym, wybieraj teraz, wybieraj, za co mam Cię
| trzymać. Złym powiedziałam, jesteś Bogiem albo bezsilnym. Jeśli złym, Bogiem
| zgoła nie jesteś, jeśli bezsilnym, stokroć bardziej nie jestś Bogiem, ale
| bratem naszym, tak jak i my spętanym niemocą i rozpaczą, Może więc nie ma
| Cię wcale, Boże, a tylko Syn Twoj na ziemi, Syn- nie -Syn, Syn bez Ojca,
| człowiek niemocny, miłujący, ale bez siły prawdziwie istnieje."
| hm... ale masz zagadke:)
| Pytasz czyje to?
| postaraj sie raczej sprawdzic czy nie prawdziwe. Bo jesli podam autora
| mozesz sie troche zdziwic, a poki co nie chce wystawiac go na Twoj osad
| według miary czy jest chrzescijaninem czy nie i czy KK go uznaje.

"poszukaj sobie sam autora" - a ciekawe, k..., jak i gdzie ?  ;)))

Domyślam się, że to święty Augustyn, poznaję po stylu.
Trafiłem ?



Oczywiście - nie trafiłem, bo to pisała kobieta.

Nie mam zielonego pojęcia, kto to może być.
Do końca życia pewnie się nie dowiem, chyba tylko przypadkiem.
Dowiem się jednak na pewno po śmierci, więc nie ciesz się, sadystko,
bo wcale nie wpadnę przez ciebie w obsesję poszukiwań,
podświadomie podszytych erotyzmem.

Nie da się trudno ocenić,
czy pisze to osoba z ducha chrześcijańskiego, czy nie,
bo nie podałaś zakończenia.
Do tej pory to są referowane pokusy.
Konkluzja jest nieznana.
Od niej zależy werdykt.

Chodzi mi też po głowie myśl, że to może twój tekst.

Ale w sumie zachowujesz się śmiesznie.
Zetknąłem się już z takim zachowaniem, jak twoje.

Znałem kiedyś dziewczynę, która mówiła mi, że jest smutna, ale nie może powiedzieć czemu.
Próbowałem zgadnąć, co to, ale mi się nie udało.
Nie przyszło mi do głowy, że może mieć problemy z wiarą,
bo sam wtedy byłem od Boga bardzo daleko.
Teraz domyślam się, że chodziło jej o to.
Przesłanką za tym jest fakt, że jej brat fascynował się Nietzschem.

Powiedziałem jej wtedy tylko, że wyczarowuję dla niej słońce, tak, żeby zawsze dla niej świeciło.
Wyszła za mąż za Niemca, nie wiem, co teraz robi, ale chyba jest szcześliwa.

Jeśli chcesz, mogę dla ciebie wyczarować nadzieję. Wciąż mam taką moc.


6 Sty 2003, 04:18
mała m

| "poszukaj sobie sam autora" - a ciekawe, k..., jak i gdzie ?  ;)))



Chrzescijanin przeklinajacy??
a fe...

| Domyślam się, że to święty Augustyn, poznaję po stylu.
| Trafiłem ?



Zatem słabo znasz Augustyna skoro tak sadzisz, no moze tez go nie
przeczytałeś sam tylko kierowałeś sie opinią innych na jego temat.

Oczywiście - nie trafiłem, bo to pisała kobieta.



Ładnie więc czasami myślisz :) Miło to zauważyc.

Konkluzja jest nieznana....



bo nie chcesz jej poznac...

Chodzi mi też po głowie myśl, że to może twój tekst.



Zupełnie błędna to myśl. Ten tekst jest w formie modlitwy, nie posadzaj mnie

Ale w sumie zachowujesz się śmiesznie.



Nijak odnosi sie to do tekstu wiec zaprzestane na wycieciu.

Powiedziałem jej wtedy tylko, że wyczarowuję dla niej słońce, tak, żeby



zawsze dla niej świeciło.
I co wyczarowałes? Powstało z niczego? i zawsze jej bedzie swiecic popatrz
to dziwne bo to niemożliwe.
Sam tekst wyswiechtany maksymalnie, bardziej szkodzi niz pomaga.

Wyszła za mąż za Niemca, nie wiem, co teraz robi, ale chyba jest



szcześliwa.
Za kogo wyszla tez nie ma znaczenia chyba ze uwazasz jak wiekszosc osob
słuchających  Rydzyka ze ma to ogromne znaczenie dla patriotyzmu.

Jeśli chcesz, mogę dla ciebie wyczarować nadzieję. Wciąż mam taką moc.



Niepotrzebuje niczego, sam wyczaruj sobie prawde i umiejetnosc jej
poszukiwania.

mała m(arzenka)


6 Sty 2003, 06:57
Tomasz Kwiecień


| "poszukaj sobie sam autora" - a ciekawe, k..., jak i gdzie ?  ;)))

Chrzescijanin przeklinajacy??
a fe...



A co ?
Grzeszyć mi zabranisz, grzeszny człowieku ?

| Jeśli chcesz, mogę dla ciebie wyczarować nadzieję. Wciąż mam taką moc.

Niepotrzebuje niczego, sam wyczaruj sobie prawde i umiejetnosc jej poszukiwania.



Ja to mam.
A ty, jak widzę - zatraciłaś.

mała m(arzenka)



--
Pozdrawiam
Tomasz Kwiecień
http://republika.pl/tkwiecie


10 Sty 2003, 04:10
mind_dancer


| Konkluzja jest nieznana....
bo nie chcesz jej poznac...



Właśnie, że chcę. I to bardzo.
Sam jestem grzesznikiem, więc mi się przyda.


Bardzo ale to bardzo wazne pytanie:)
Tajemnica Syna Bo¿ego przekracza pytania ograniczone do ¶wiata i historii: 'sk±d' i 'dlaczego'.
ksRobak, Galileusz: Filozofia zostala zapisana w Wielkiej Ksiedze, ktora lezy otwarta przed naszymi oczyma - mam na mysli Wszechswiat - ale nie bedziemy w stanie jej zrozumiec, jezeli nie nauczymy sie jej jezyka i nie pojmiemy symboli, w ktorych zostala zapisana. Ta Ksiega zostala zapisana w jezyku matematyki, a symbolami sa trojkaty, okregi, oraz inne figury geometryczne, bez pomocy ktorych niemozliwe jest zrozumienie ani jednego z jej slow; bez pomocy ktorych mozna tylko blakac sie na prozno (jak) w ciemnym labiryncie
Pytanie o telekineze, telepatie itd. (odp. dla Pawla Chodaczka, Grzegorza Malickiego i innych)
Pytanie go naszych grupowych fizykow i fizyczek (moga byc domorosli) ...
"czego szukacie?" czyli powtórne pytanie o cele i motywacje
Claude LĂŠvi-Strauss ... pytanie o tlumaczenie slowa "mitem"
  • napisy tekst
  • wwwgettionarypl
  • co wybrac ere czy plusa
  • wymiana reflektorow corsa b
  • licencja do reskita
  • proba
  • ilona feliciF1ska
  • 1998 xn55
  • craks
  • chlopcy zdjecia prywatne
  • Driver Siemens C75 IrDA
  • POWIATOWY LEKARZ WETERYNARII WROCŁAW
  • Zestaw tematów z for internetowych , Index