Skoro postanowiłaś ze mną nie rozmawiać prywatnie, to twoja sprawa.
Ja mam jednak pytania na które mi nie odpowiedziałaś.
----
Gdzie Krąpiec krytykuje Bocheńskiego ?
BTW, parę lat po tym, jak czytałem Bocheńskiego,
był w czasopiśmie katolickim dla młodzieży "Droga" artykuł o Bocheńskim,
zatytułowany "Zacząć od Bocheńskiego", czy jakoś tak.
Ogólnie polecali Bocheńskiego jako pierwszą lekturę.
Z tego artykułu wiem na przykład, że był sowietologiem.
Zaczynam podejrzewać, że ataki na Bocheńskiego też wypływają z przyjętej ideologii,
tak samo jak ataki na kościół katolicki, czy na moją osobę (bo jestem katolikiem i nie wstydzę się tego).
----
I drugie pytanie. Co to jest ? Kto jest autorem ?
"Boże który jestes miłością dlaczego zes sprawił, że miłość jest
grzechem? Ach, słyszę, mówisz, że nie zawsze, że nie każda? Ale tej
miłości bezgrzesznej, ileż jej dopóściłeś webec tej, nad która
zawiesiłes grozę potępienia wicznego? Miłość dozwolona jest jak kropla w
morzu miłości grzesznej, która także z Twojego dopuszczenia doświadczać
musimy. Mówią, że dopuszczasz ja tylko , ową grzeszną miłość, ale nie
zsyłasz jej przecie, że to szatan, za nieprawości nasze do działania na
nasze dusze dopuszczony, podżega w nas ogień nieczysty. Ale jakże to się
dzieje, że moce diabelskie miłość rodzą? Może-li zło w miłości złóść
swoją objawiać skoro Ty źródłem jestes miłości wszelkiej?
A gdyby i tak być miało że to na pokaranie naszych grzechów szatańska
moc przystęp dostała do dusz naszych,to jakie wyrozumienie posiąść tej
sprawy, skoro karą za grzechy ma być grzech nowy? Może to być, Boże
miłości, że grzech miłości nierawej prarodziców pomstę otrzymujemy
takaze sami ku nieprawości nowej jestesmy podżegani? Jakże karą za
grzechy ma być grzech nowy? Abyssus abyssus invocat, powiadają odchłań
drugą otchłań echem wzywa i łańcuch grzechy, kiedy raz go zawiążą, bez
końca i kresu ciągnąć się będzie.
Jak mam wierzyc Boze miłości ze swiat ten jest Twoim dziełem, skoro
bezlitoścnie każde jego zło rodzić musi zło nowe i większe? Jakze mam
wierzyc, ze swiat stworzyles, jeżeli w nim miłośc z grzechem się
skojarzyła węzłem nierozerwalnym? Miłość jest grzechem, a grzech jako
żywioł ognisty sam się pomnaża i sam siebie nieustannie podsyca. Oto
Twój swiat, Boże, oto dzieło Twoje. Kimże Ty jestes? "
----
Pozdrawiam
Tomasz Kwiecień
http://republika.pl/tkwiecie